manipulacje osób uzależnionych, kłamstwa nałogowców, ośrodek wsparcie

Kłamstwa i manipulacje osób uzależnionych

Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z osobą uzależnioną, wie, że nałogowcy mają tendencję do manipulowania otoczeniem i ukrywania faktów związanych ze swoim piciem lub braniem. Alkoholik czy narkoman bardzo często sprawia wrażenie niezwykle przebiegłego, co nie oznacza, że robi to świadomie i celowo. W rzeczywistości nie należy poddawać takiego zachowania ocenom moralnym, ponieważ stanowi ono jeden z objawów choroby.

Zdiagnozowanie uzależnienia bywa bardzo trudnym zadaniem. Nawet najbliżsi alkoholika czy narkomana często nie mają pojęcia, co dzieje się pod ich dachem. Dzieje się tak dlatego, że chorzy do perfekcji opanowują rozmaite metody i techniki, które pozwalają im ukrywać swoje nałogowe zachowania. Nietrudno jest nie zdradzać się z nadużywaniem substancji psychoaktywnej w społeczeństwie, które w pełni akceptuje tego typu nawyki. Nałóg może być tuszowany przez zwykłe sytuacje społeczne, takie jak różnego rodzaju imprezy, spotkania biznesowe odbywające się w restauracjach, wyjścia ze znajomymi na piwo lub wino, a także świętowanie sukcesów. Wszystkie wymienione zdarzenia są powszechne i uważa się je za zupełnie normalne, do momentu, w którym wymkną się spod kontroli. Niestety, wtedy jest już za późno na zapobieganie nieszczęściu i trzeba zająć się naprawą szkód oraz zgłosić się na profesjonalną terapię.

Wiele kłamstw wygłaszanych przez alkoholika stanowi desperackie próby ratowania reputacji i ważnych związków z innymi. Z tego powodu zawiedziona i zdenerwowana żona słyszy, że jej mąż wrócił późno do domu, ponieważ zagadał się z kolegą, który ma problemy rodzinne, a nie dlatego, że stracił kontrolę nad ilością wypijanego alkoholu. Samo picie w narracji chorego nie jest zwykłą przyjemnością, a remedium na rozmaite problemy: niestrawność, ból głowy lub stres. Kłamstwa pojawiają się nawet w gabinecie terapeutycznym, w którym pacjent zaniża ilości spożywanych przez siebie trunków.

manipulacje osób uzależnionych, kłamstwa nałogowców, ośrodek wsparcie

Czy można powiedzieć, że każdy uzależniony jest urodzonym kłamcą i manipulatorem? Nie, ponieważ powyższe zachowania nie są świadomymi, cynicznymi oszustwami. Wiele z nich wynika ze zniekształceń poznawczych będących konsekwencją choroby. Oznacza to, że kiedy nałogowiec mówi nieprawdę, najprawdopodobniej całkowicie wierzy we własne słowa. Alkohol jest odpowiedzialny za większość jego kłopotów i porażek, ale mechanizm iluzji i zaprzeczania nie pozwala mu tego dostrzec. Osoba uzależniona wmawia sobie, że alkohol stanowi rozwiązanie jego zmartwień. Pije, by zapomnieć o ciężkim dniu w pracy i konfliktach z rodziną, po to, by nabrać pewności siebie oraz poczuć się atrakcyjniejszym, bardziej błyskotliwym, zabawnym i elokwentnym. Alkoholizm bywa nazywany „chorobą zakłamania”, ponieważ nałogowcy w mistrzowski sposób oszukują samych siebie. A im są inteligentniejsi, tym bardziej wiarygodne i trudniejsze do obalenia są ich wyjaśnienia.

Jak rozpoznać „pijane myślenie”? Z reguły naginanie rzeczywistości przez pacjentów zawiera się w kilku typowych kategoriach:

– zaprzeczanie: „Nie mam żadnego problemu z alkoholem”, „Nic nie piłem”, „Moje picie nie powoduje żadnych negatywnych konsekwencji”;

– minimalizowanie: jeśli uzależniony przyzna się do tego, że spożywał alkohol, najczęściej zaniża jego ilość lub próbuje zbagatelizować znaczenie swojego picia, stosując zdrobnienia takie jak: „kieliszeczek”, „piwko”, „drineczek”, „wódeczka”;

– racjonalizowanie: alkoholik pije, ale nie uważa, by przyczyną tego zachowania był nałóg – uważa, że pije „normalnie”: „Piję, bo lubię”, „Kolega miał urodziny i nie wypadało odmówić toastu”, „Przecież wszyscy piją”, „Piję tylko dobre trunki, nie jestem jakimś pijakiem”, „Piję, bo straciłem prace i nie układa mi się w życiu – to normalne, że chcę się od tego oderwać”;

– obwinianie: alkoholik jest przekonany, że to inne osoby są odpowiedzialne za jego picie: „Dzieci mnie zdenerwowały i musiałem się zrelaksować”, „Nie musiałbym pić, gdybym miał lepszą żonę”, „Napiłem się, bo szef podniósł mi ciśnienie”, „Koledzy znowu mnie namówili”;

– odwracanie uwagi: gdy alkoholika nachodzi refleksja na temat rozmiarów i konsekwencji swojego picia, szybko zmienia wątek: „Teraz najważniejsze jest nadgonienie zaległości w pracy”, „Nie mam czasu nad tym rozmyślać, obowiązki wzywają”;

– koloryzowanie wspomnień: chory przypomina sobie wyłącznie przyjemne zdarzenia związane z piciem, wobec czego ma motywację, by ponownie sięgnąć po alkohol. Zapomina o takich konsekwencjach spożywania substancji jak złe samopoczucie, kłótnie z najbliższymi, wstyd czy długi. Stąd bardzo często wspomina zakrapiane imprezy i żartuje z własnego upijania się: „Pamiętacie? To dopiero była impreza…”, „Ale świetnie się wtedy bawiłem!”;

– marzeniowe planowanie: osoba uzależniona myśli o tym, co jeszcze w życiu osiągnie, co zrobi, jakie plany zrealizuje. Dopóki jednak nie uda się na terapię uzależnienia od alkoholu, dopóty będzie poprzestawała na przyjemnych doznaniach płynących ze snucia marzeń. Zazwyczaj to jej wystarczy: pozytywne myśli wprawiają ją w pozytywny nastrój i nie ma przeszkód, by znowu się napić.