Ośrodek Wsparcie - mechanizm uzależnienia

Mechanizm uzależnienia

Alkoholizm jest bardzo powszechnym zaburzeniem, co nie oznacza, że mamy na jego temat wystarczającą wiedzę. W społeczeństwie panuje wiele szkodliwych mitów dotyczących uzależnień. Wielu ludzi utożsamia nałogi z lenistwem, zaniedbaniem i niechęcią do zmian, twierdzi, że alkoholik mógłby przestać pić, gdyby tylko tego chciał. Tymczasem sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana – alkoholizm to podstępna choroba, opierająca się na trudnych do przezwyciężenia mechanizmach.

 

Stereotyp osoby uzależnionej ściśle wiąże się z widocznymi oznakami choroby, które możemy codziennie oglądać na ulicach: fizycznym zaniedbaniem, brakiem higieny osobistej, degradacją życia zawodowego, społecznego i rodzinnego. Dla wielu z nas alkoholik to po prostu „menel” z dworca kolejowego – osoba, z którą nikt z nas nie chciałby mieć nic do czynienia, wydzielająca nieprzyjemny zapach, awanturująca się i prosząca każdą napotkaną osobę o pieniądze. Rzeczywiście, wizerunek ten bywa bliski prawdy, jednak powyższy opis dotyczy skutków zaburzenia. Tym, co stanowi o jego naturze, są zaś mechanizmy prowadzące do jego powstania i podtrzymywania. Jakie zmiany w sposobie myślenia oraz przeżywania sprawiają, że tak trudno pokonać tę chorobę?

Ośrodek Wsparcie - mechanizm uzależnienia (1)

Mechanizm iluzji i zaprzeczania

Często mówi się, że alkoholik kłamie i manipuluje otoczeniem, próbując mu wmówić, że nie ma żadnego problemu z nadużywaniem substancji. Faktycznie, chory często mówi nieprawdę, co nie oznacza, że powyższe przekonanie jest słuszne. W rzeczywistości jego zapewnienia są bardzo przekonujące, ponieważ on sam wierzy w ich prawdziwość. Alkoholik ucieka w świat fantazji – tworzy skomplikowany system iluzji oraz zaprzecza negatywnym skutkom własnego picia. Jego wizja nałogu jest jednostronna. Zapamiętuje jedynie miłe chwile związane ze spożywaniem alkoholu, natomiast wypiera i zapomina te nieprzyjemne. Nawet w zaawansowanym stadium uzależnienia nałogowiec jest przekonany, że kontroluje własne życie. W chwilach, w których dopada go stres, smutek lub zwątpienie, przypomina sobie o szczęściu odczuwanym podczas zakrapianych imprez, co potęguje głód alkoholowy. Picie podwyższa jego poczucie własnej wartości oraz daje mu złudzenie mocy. Alkoholik nie widzi i nie słyszy komunikatów, które mogłyby przeszkodzić mu w kontynuowaniu nałogu – dzieje się to również wtedy, gdy pozostaje trzeźwy. Nawet po długim okresie abstynencji, w szczególnie trudnych momentach życia stare schematy myślowe mogą dojść do głosu, doprowadzając do nawrotu.  Przejawy mechanizmu iluzji i zaprzeczania to m.in.: racjonalizacja („piję, bo lubię”, „wszyscy piją”), unikanie odpowiedzialności, koloryzowanie wspomnień, zapominanie własnych wybryków po alkoholu, zaprzeczanie problemowi („mógłbym przestać pić, gdybym tylko tego chciał”), odkładanie działania na później, fantazjowanie na temat przyszłości, obwinianie innych („piję, bo szef mnie zdenerwował”, „gdybym miał lepszą żonę, nie musiałbym odreagowywać za pomocą alkoholu”).

 

Mechanizm nałogowego regulowania uczuć

Alkoholik nie ma pełnego kontaktu ze swoimi emocjami. Negatywne odczucia są generalizowane i utożsamiane z potrzebą sięgnięcia po kieliszek. Picie uśmierza ból, łagodzi stres oraz lęk i pomaga zapomnieć o problemach. Chorzy wykazują niską tolerancję na cierpienie i frustrację oraz na nudę i monotonię, a także wysokie zapotrzebowanie na stymulację. Objawami działania mechanizmu nałogowego regulowania uczuć są: nieumiejętność rozróżniania własnych emocji, gwałtowne zmiany nastroju (od euforii do załamania), poczucie emocjonalnej pustki i wypalenia, nakręcanie się do stanu, w którym nie da się już kontrolować wybuchu emocji (rozładowanie przynosi ulgę), picie w celu zaznania ulgi od przykrych emocji (lęku, żalu, złości, poczucia krzywdy i winy), nieumiejętność przeżywania przyjemności bez alkoholu, postrzeganie życia w trzeźwości jako nudnego, smutnego lub przerażającego.

Ośrodek Wsparcie - mechanizm uzależnienia

Mechanizm rozpraszania i rozdwajania ja

Następstwem opisanych wyżej mechanizmów jest coraz mniejsza samoświadomość. Alkoholik nie zna swoich rzeczywistych możliwości oraz ograniczeń, a w konsekwencji boryka się z niskim poczuciem własnej wartości, staje się nieporadny życiowo, przestaje radzić sobie z prostymi czynnościami, organizowaniem własnego czasu oraz wywiązywaniem się z obowiązków. Pojawia się coraz większy rozdźwięk pomiędzy tym, jak alkoholik czuje się pod wpływem alkoholu oraz na kacu lub na głodzie, a jego „Ja” ulega rozproszeniu. „Ja pijane” odznacza się iluzoryczną mocą, atrakcyjnością, sprawczością oraz licznymi zaletami i osiągnięciami. Z kolei „Ja na kacu” jest osobą przepełnioną poczuciem winy, wstydu, bezsilności, przeciążoną osobistymi porażkami, przewinieniami i stratami. Żaden z tych obrazów nie jest realistyczny i prawdziwy, a rozdźwięk między nimi stanowi źródło braku stabilizacji i sensu życia. Mechanizm rozpraszania i rozdwajania ja ujawnia się w różnego rodzaju myślach i przekonaniach: „ze wszystkim poradzę sobie sam”, „moja sytuacja jest wyjątkowa, nikt nie ma takiego problemu z alkoholem jak ja”, „tylko ja znam i rozumiem swoje problemy, wobec czego nikt inny nie może mi pomóc”, „raz mam wrażenie, że jestem najlepszy i niepokonany, a innym razem czuję, że jestem niewiele wart i nie nadaję się do niczego”, „już nigdy nie wypiję alkoholu”, „skoro postanowiłem, że nie będę pił, to tak będzie”, „po co mam chodzić na terapię lub mityngi, skoro mnie nudzą? Sam sobie poradzę”, „już jestem całkowicie zdrowy”.